Przyszedł czas na wyniki testu który zapowiadałem na forum :)
Jak wiecie nic tak nie jest wstanie wku**ić jak zerwana linka w szarpaku zwłaszcza w momentach kiedy silnik jest wybawieniem. Dlatego też po wielu przykrych doświadczeniach oto jest rozwiązanie tego bardzo irytującego problemu.
Po urwaniu oryginalnego sznurka postanowiłem poszukać alternatywy na całe szczęście dla mojego majstrowskiego charakteru mam koło siebie popularny market budowlany niekoniecznie tani ale za to dobrze wyposażony. Dlatego też postanowiłem że rozwiązanie musi być uniwersalne, dostępne i przede wszystkim w miarę ekonomiczne :
Oto nasi bohaterowie od lewej:
- plecionka (mocna) 4mm
- plecionka 3mm
- oryginalny sznurek do szarpaka 4mm
- linka stalowa (kiedyś była) powlekana 4mm
- żyłka do podkaszarki okrągły przekrój 2.4 mm
sprawowała się całkiem dobrze mimo wszystko po 3-4 dniach użytkowania duży supeł zacisnął się tak że przeleciał przez oczko szarpaka. Po poprawieniu linka wytrzymała jeszcze 2 dni i się przetarła.
2. Plecionka 3 mm koszt ~1.50 zł/mb;
linka bardo dobrze chodziła dzięki mniejszej średnicy niestety po kilku szarpnięciach spętała się na kołowrotku. Było to nagminne i bardzo uciążliwe. Równie często sznurek przecierał się pozostawiając masę pyłu w obudowie szarpaka. Nie polecam rozwiązania mimo że na pierwszy rzut wydaje się być dobre.
3. Oryginalny sznur od szarpaka 4mm koszt 2 zł/mb;
byłem przekonany że oryginalny sznur przeznaczony do szarpaka czy to pilarki czy to kosiarki zda egzamin wyniki porównywalne z plecionką nr 1.
4. Linka stalowa powlekana 4mm koszt około 2.60zł/mb;
zakup z myślą tego się nie da zerwać... Cóż linka cholernie trudna w założeniu trzeba sporo się napracować żeby zrobić supeł wszelkie bloczki akcesoria nie zdają egzaminu gdyż są gabarytowo za duże żeby móc linkę profesjonalnie wykończyć. Linka sprawowała się dobrze, była sztywna więc bardzo dobrze się nawijała na kołowrotek a powleczenie sprawiało że się nie blokowała.... Do czasu ! Po kilku dniach niestety linka uległa pierwszej awarii supeł zacisnął się na tyle mocno że przeleciał przez oczko kołowrotka. Bez dwóch par płasko szczypiec i dużej ilości cierpliwości nie ma co się brać za naprawę na pewno nie w terenie... Po uprzednim przecięciu linki szlifierką kontową i zapętleniu nowego supła linka wróciła do użytku... Na bardzo krótko gdyż tego samego dnia linka została oskórowana z powłoki ochronnej, która to dodatkowo zablokowała cały mechanizm szarpaka... (oczywiście w terenie) Po powrocie linka dostała ostatnią szanse jako że się nie zerwała . Po całkowitym zdjęciu powleczenia wróciła (z trudem) do szarpaka po 3 - 4 szarpnięciach supeł przeleciał przez oczko kołowrotka...
5. Żyłka do podkaszarki 2,4 mm koszt 0,46 zł/mb - niestety sprzedawana w rolce 15 m za 6,90zł ;
Ostatnie rozwiązanie okazało się najlepszym mimo że na opakowaniu widnieje przekrój 2,4 żyłka mająca przekrój 3 wydawała się być za gruba... Materiał sprężysty wytrzymały i gładki - śliski. Montaż różni się od poprzednich gdyż końcówki żyłki spęczyłem na gorąco i uformowałem spore końcówki które bardzo dobrze wpasowały się w obudowę kołowrotka i rączkę szarpaka. Żyłka chodzi bardzo płynie nie stawia praktycznie oporów więc cała siła idzie na rozkręcenie magneta. Chowa się błyskawicznie gdyż jej właściwości sprężyste dodatkowo wspomagają nawijanie. Jak dotąd działa bez awaryjnie. Dla tego też każdemu Gorąco polecam. Żyłkę można w prosty sposób przeciąć ostrym nożem należy jednak pamiętać że w przypadku awarii w terenie warto mieć zapalniczkę tak aby spęczyć końcówkę gdyż zwinięcie w supeł nie wchodzi w grę ponieważ się go nie zaciśnie.
Szykuję dla was kolejne ciekawe testy już wkrótce test paliw i olejów ...